|
20.02.2009. |
Bia³ystok, ul. [ustawa o ochronie danych osobowych], godz 7.45
Pip, Pip - zabrzmia³ klakson pod domem Amadeusza Laskotruskiego. To Krzysztof Onanowicz czeka³ na swojego szefa by zawie¼æ go do pracy punktualnie na 8.00. Za chwilê otworzy³y siê drzwi, wyszed³ uczesany, ogolony jak zawsze Prezydent, zamkn±³ za sob± drzwi na klucz i wsiad³ do samochodu.
- Dzieñ dobry Panie Prezydencie
- Dzieñ dobry Panie Krzysiu
- Do urzêdu? - zapyta³ pewny odpowiedzi - Onanowicz
- Oczywi¶cie
Dzieñ zapowiada³ siê na ³atwy i przyjemny. |
|
Czytaj ca³o¶æ
|